
Intymność na sprzedaż
Piszę to jako psychoterapeuta, psycholog i rodzic. To, co widzimy na takich platformach jak ta ze screena, nie jest tylko niewinną zabawą w „wykonaj zadanie, dostaniesz kasę”. To kolejny etap tego samego procesu, który już znamy z OnlyFans i z części social mediów. Procesu powolnej sprzedaży wszystkiego, co kiedyś było po prostu ludzkie: wstydu, granic, relacji, ciała, prywatności, a nawet głupoty. Jeśli coś można wystawić na







