Czy wiesz, co się dzieje, gdy całujesz dziecko w głowę?

Czy wiesz, co się dzieje, gdy całujesz dziecko w głowę?
To nie tylko czuły gest. To biologia miłości i neurologia bezpieczeństwa.
To cicha wiadomość, która mówi: „Jesteś ważny. Widzę cię. Jesteś bezpieczny.”
W tym jednym geście aktywuje się coś niezwykłego.
W ciele dziecka uwalnia się oksytocyna – hormon przywiązania, który uspokaja, koi, tworzy poczucie, że świat jest dobry, a relacje mogą być bezpieczne.
Spada poziom kortyzolu, napięcia, lęku – ciało wraca do równowagi.
Serce dziecka, często niewidzialnie pęknięte, czuje się nakarmione obecnością.
Ale dzieje się też coś więcej.
Z poziomu psychiki – ten gest buduje fundament samoakceptacji.
To rodzi się wiara w siebie, która nie musi się niczym zasłużyć.
Poczucie własnej wartości zapisuje się w ciele, w skórze, w neuronach.
To jak kod, który mówi: „Zasługuję na miłość, nie dlatego, że jestem idealny. Ale dlatego, że jestem.”
Dzieci potrzebują tego prostego gestu.
Nie tylko, gdy wszystko dobrze się układa…
Ale zwłaszcza wtedy, gdy im nie wychodzi.
Gdy płaczą. Gdy się boją. Gdy same siebie nie lubią.
Wtedy ten jeden gest może być mostem.
Do siebie.
Do ciebie.
Do poczucia, że na tym świecie naprawdę da się być sobą – i być z tym kimś kochanym.
Mateusz

Najnowsze wpisy

Świat, w którym dzieci czują się bezpieczne, otrzymują profesjonalne i na czas wsparcie psychiczne?

Świat, w którym dzieci czują się bezpieczne, otrzymują profesjonalne i na czas wsparcie psychiczne? Świat, w którym dorośli mogą mówić o emocjach, rozwijają świadomość rodzicielską, kompetencje zdrowej samoregulacji, stają się zdrowszymi wersjami samych siebie? Świat, w którym młodzież w szkołach uczy się o znaczeniu zdrowego poczucia wartości, o zdrowych granicach, o tym, jak nie wchodzić w relacje przemocowe, jak odzyskać sens i sprawczość? Świat, w którym

Czytaj więcej »

23 lutego – Ogólnopolski Dzień Walki z Depresją

W 2024, w wakacje – doświadczyłem najsilniejszego epizodu depresyjnego w moim życiu. Wcześniej były symptomy – ale czytałem je jako dużą ilość pracy, przemęczenie, stres rodzinny, przebodźcowanie. Życiowa nadodpowiedzialność, doświadczenie ryzyka utraty życia dziecka i wydarzenia z tym związane (przeszczep, chemioterapia) trwające przez miesiące przekroczyły mnie wielokrotnie. I tak kilka lat później epizod depresyjny był odroczoną bombą. Oprócz kochających osób, które pozwoliły mi dochodzić do siebie,

Czytaj więcej »

Uznając, że inne istoty i dary świata są równie ważne jak my. Że nie jesteśmy nad naturą, lecz w niej.

Jestem po lekturze „W poszukiwaniu matki drzew. Dowody na inteligencję lasu” Suzanne Simard. Coś, co czuję od dawna, jak chcę żyć i jaki świat chcę świadomie budować, współtworzyć – jest doskonale ukazane w wynikach badań profesor ekologii lasu, pionierki w badaniach nad komunikacją między drzewami oraz inteligencją roślin. Oprócz tego, że w lesie realnie odpoczywasz, bo twój układ nerwowy się regeneruje (a nie tylko masz wrażenie

Czytaj więcej »